lonzo ball zo2 kobe

Wczoraj pisaliśmy Wam o niecodziennym wydaniu butów do koszykówki. Przedstawiliśmy Wam najnowsze buty Lonzo Balla, młodej gwiazdy koszykówki uniwersyteckiej, która w tym roku zostanie najprawdopodobniej wybrana w drafcie i to na jednym z najwyższych miejsc. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby buty ZO2 Prime nie kosztowały prawie 500 dolarów.

Do sprzedaży trafią dopiero pod koniec listopada, więc nie ma co gdybać o jakości, technologii i wykonaniu. Możemy jednak porozmawiać o ich wyglądzie i designie. A raczej o tym od jakich butów zgapiono ogólny zarys i bryłę nowych ZO2.

Crazy Light Boost 2016

Nie trzeba mieć jakieś wielkiej wiedzy czy spostrzegawczości by od razu zobaczyć, że podeszwa w butach ZO2 przypomina bardzo tą z adidas Crazy Light Boost 2016. W adidasach mamy rzecz jasna odkryty system Boost, a spód podeszwy z trakcją nachodzi delikatnie na boki podeszwy. U Lonzo jest to zapewne imitacja Boosta co nie świadczy zbyt dobrze o marce Big Baller Brand i samych ZO2.

lavar-ball-zo2-sneakers1

lonzo ball zo2

Nike Kobe 11

Ogólny zarys czy kształt bryły buta to jedna z tych rzeczy, którą kojarzymy od razu. Możemy czasami rozpoznać buta po narysowanej linii przedstawiającej jego kształt. Patrząc na nowe ZO2 Prime od razu przed oczami miałem Nike Kobe 11. Jak zgapiać to od razu od najlepszych, co nie? Zerknijcie na kształt kołnierza, wysokość zapiętki, wiązanie, a nawet tak ogólnie, na cały kształt buta.

lavar-ball-zo2-sneakers2

Nike Kobe 9 EXT

Oprócz samych kształtów czy rozwiązań na podeszwie zgapiono również materiały?! Jedni twierdzą, że tak! Zerknijcie chociażby na Nike Kobe 9 EXT, w których wprowadzono na salony skórę imitującą węża, w końcu czarna mamba, co nie? Tu mamy podobny materiał i to na całej powierzchni cholewki.

nike-kobe-9-ext-black-mamba-release-reminder-1-e1493999617196

Logo Zone 6

Na koniec samo logo ZO2, które widzimy na tyle buta. Pojawiają się głosy, że jest to kopia logotypu Zone6, za którym kryje się trener Zach Smith z Ohio State. Widzimy tam duże Z w okręgu. Podobnie jak u Lonzo.

zo2 logo zo2 logo1

W ramach podsumowania – podobno, jeśli nie stać się na nowe buty Lonzo Balla to nie jesteś „Big Baller”. A może zmienimy to na: jeśli nie stać Cię na designerów i ekipę marketingową to również nie jesteś „Big Baller”…

Widzicie jeszcze jakieś inne podobieństwa? Do innych modeli niż te wymienione powyżej?

 

Reklama
koszulki nba nike